Ruina w dzierżawie

Stara kaflarnia tuż za Włodawką straszy od lat. Do tej pory było to jedno z ulubionych miejsc wagarowiczów i wielbicieli tanich alkoholi. W tym roku burmistrz przekazał teren w dzierżawę lokalnemu przedsiębiorcy.

Cały teren tzw. starej kaflarni jest dzisiaj ogrodzony siatką, na której wiszą tabliczki informujące, że jest to teren prywatny, a wstęp jest zabroniony. Wielu mieszkańców sądziło, że w końcu obiekt doczekał się remontu, a zakaz wstępu wywiesili budowlańcy, którzy będą tu pracować, bo w mieście wciąż żywa jest pamięć o niemal 5-milionowej dotacji, jaką ratusz dostał na rewitalizację tego obiektu, a z której później zrezygnował.

Tymczasem okazuje się, że ruinami zawiaduje teraz prywatna firma, która oferuje na tym terenie m.in. spływy kajakowe, imprezy integracyjne, bitwy łucznicze i paintball.

Dalszą część wiadomości znajdą Państwo na stronie Nowego Tygodnia.

1 Komentarz do "Ruina w dzierżawie"

  1. Łączy Nas Koryto | 25 lipca 2020 at 19:14 |

    Nasz wielkoduszny przewodniczący jest wspaniałym wizjonerem. To on widząc przyszłość nie dopuścił by miasto pozyskało kilkanaście milionów złotych, by dzisiaj mógł wynająć ten obiekt pod działalność gospodarczą, by całkowicie nie popadł w ruinę.

  2. a kto ubezpiecza obiekt?

  3. Dla przypomnienia | 29 lipca 2020 at 22:09 |

    Warto przypomnieć, czemu teren kaflarni i otoczenie tak wygląda dzisiaj chelm.naszemiasto.pl/wlodawa-stara-kaflarnia-radni-na-nie-to-byla-decyzja/ar/c4-2210098

    • gdyby september dopiął swego dzisiaj mielibyśmy takie zadłużenie miasta ze może i komisarz miałby co robić

      • Bardziej zadłużonego niż pod rządami marionetki, to jeszcze nie było. I co najgorsze, że nic w tym mieście nie robi, a i tak je zadłuża.

  4. Internet Telewizja Włodawa

Możliwość komentowania jest wyłączona.

Zmiana wielkości czcionki