Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych we Włodawie

Włodawianie uczcili pamięć Żołnierzy Wyklętych. Obchody rozpoczęła msza w kościele pw. św. Ludwika, po której złożono pod pomnikiem oddziału AK-WiN wiązanki. Wcześniej apelem poległych i wystąpieniami oddano im hołd.

Tak do kościoła, jak i pod pomnik przybyły liczne delegacje szkół, służb i instytucji. W sposób szczególny prezentowała się klasa mundurowa z popularnego „Modrzewiaka”. Przemówienia rozpoczął wicestarosta Tomasz Korzeniewski – Zebraliśmy się tu, aby oddać cześć tym, często bezimiennym i zapominanym żołnierzom, którzy nigdy się nie poddali; żołnierzom, którzy przelewając krew najpierw z jednym okupantem, nie wahali się oddać jej w walce z kolejnym najeźdźcą. Dziś jest właśnie ta chwila zatrzymania się nad ich bohaterstwem, nad faktem, że musieli ponad poł wieku czekać, by prawda o nich byłą jawna, publiczna i trwała. I choć jeszcze wiele mogił Żołnierzy Niezłomnych jest nieodkrytych, to jednak nad każdą z tych znanych powinniśmy dziś zapalić symboliczny znicz. Bo Polska zawdzięcza im to, co w życiu państw, narodów i społeczeństw najcenniejsze – honor i dumę.

Głos zabrał też wicewojewoda Robert Gmitryczuk, o. Dariusz Cichor – przeor klasztoru oo. paulinów, burmistrz Wiesław Muszyński i (pod pomnikiem) kpt. Edmund Brożek. Ten ostatni – 93-letni uczestnik antykomunistycznej partyzantki – nie krył wzruszenia, dziękując uczestnikom uroczystości.

Uroczystości przygotowało włodawskie starostwo wraz z kołem Światowego Związku Żołnierzy AK we Włodawie i Stowarzyszeniem Rodzina Katyńska Włodawa.

Żołnierze wyklęci, żołnierze niezłomni, polskie powojenne podziemie niepodległościowe i antykomunistyczne – antykomunistyczny, niepodległościowy ruch partyzancki, stawiający opór sowietyzacji Polski i podporządkowaniu jej ZSRR, toczący walkę ze służbami bezpieczeństwa ZSRR i podporządkowanymi im służbami w Polsce. Liczbę członków wszystkich organizacji i grup konspiracyjnych szacuje się na 120-180 tysięcy osób. W ostatnich dniach wojny na terenie Polski działało 80 tysięcy partyzantów antykomunistycznych. Ostatni członek ruchu oporu – Józef Franczak ps. „Lalek” zginął 21 października 1963 r. W praktyce jednak większość organizacji zbrojnych upadła na skutek braku reakcji mocarstw zachodnich na sfałszowanie przez PPR wyborów do sejmu w styczniu 1947 i powyborczej amnestii, po której podziemie liczyło nie więcej niż dwa tysiące osób. W walkach podziemia z władzą zginęło około 15 tys. ludzi, w tym około 7 tys. członków podziemia.

Starostwo Powiatowe we Włodawie

Zmiana wielkości czcionki