We Włodawie samochód wjechał na pasach w 72-latka. Za winnego spowodowania wypadku uznano pieszego

Pan Marian z Włodawy został potrącony na dobrze oświetlonym przejściu dla pieszych przez samochód. W uzasadnieniu umorzenia sprawy przeczytał, że został uznany winnym. – Nie wiem, o co tu chodzi – oburza się 72-latek. Sprawą zajęli się reporterzy programu Uwaga! TVN.

„Napuchnięte oko, pęknięta czaszka, dużo krwi”

Do zdarzenia doszło 23 lutego bieżącego roku we Włodawie, nieopodal miejsca, gdzie mieszka pan Marian. Była godzina 18:35.

– Idąc chodnikiem w stronę przejścia zerknąłem w lewą stronę. Było pusto, z prawej widziałem, że nadjeżdża samochód, ale myślałem, że przejdę. Byłem pewny, że kierowca mnie zauważy na pasach i zwolni – pan Marian tłumaczy reporterowi Uwagi! TVN

Samochód nie zwolnił i uderzył w pana Mariana. Mężczyzna trafił do szpitala.

Dalszą część wiadomości znajdą Państwo na stronie Dziennika Wschodniego.

1 Komentarz do "We Włodawie samochód wjechał na pasach w 72-latka. Za winnego spowodowania wypadku uznano pieszego"

  1. “…..Byłem pewny, że kierowca mnie zauważy na pasach i zwolni”

    Pech chciał, że pomiędzy pieszym a kierowcą znalazł się jadący z przeciwka inny pojazd który zasłonił pieszego i na ułamek sekundy oślepił kierowcę. To wynika z monitoringu publikowanego w reportażu. Tak czy owak to żal pieszego bo wiele wycierpiał.

  2. Był na przejściu ?Jak już był i nie wtargnął, to obligatoryjnie winę powinien ponieść kierowca.Jak znaczenie ma ,że wyjechał inny samochód,że coś go oślepiło?Kierowca powinien znać przepisy i wiedząc,że zbliżając się do tzw przejścia ma zachować czujność i rozwagę.Jeszcze jego (pieszego)wina że chciał przejść ,że był na przejściu i nie wtargnął?Coś tutaj nie hallo .Może ma znaczenie kto kierował..

  3. Apeluje do pieszych i kierowców o wzajemne zrozumienie abstrahując już nawet od przepisów. Kierowców, jak widzisz dochodzącego do przejścia pieszego zwolnij a nawet się zatrzymaj. Przepuść zwłaszcza w deszczowy albo jak teraz mroźny dzień. Pieszy, nie wbiegaj nagle na przejście. Daj szansę kierowcy żeby cię zauważył. Jak widzisz sznur samochodów lub ciężarówkę a Ty możesz poczekać bo się nie spieszysz nie podchodz do przejścia. Sprawnie przejadą i możesz spacerować dalej bezpiecznie. Ale przede wszystkim nie bierz przykładu z niektórych starszych Pań które czasem prowadzą długie debaty tuż przed przejściem.

  4. Gdyby kierowcy zwalniali przed przejściami dla pieszych, tak na wszelki wypadek, aby nie doszło do potrącenia pieszego – to wszystkie miasta w Polsce byłyby “zakorkowane”. Samochodów przybywa i ruch musi być w miarę płynny. Pieszy widzi nocą samochód z bardzo daleka bo auto ma włączone światła zaś pieszego trudno zauważyć zwłaszcza jesienią i ubranego na czarno. Samochodami kierują ludzie a nie cyborgi zaś gros aut nie jest wyposażone w systemy elektroniczne ostrzegające przed niewidocznymi dla kierowcy przeszkodami.

  5. Bez żadnego filozofowania i relatywizowania. Tak jak silniejszy dorosły chroni słabsze dziecko, tak kierowca opancerzony karoserią samochodu ma chronić pieszego, jako słabszego. I bez żadnego, ale… kierowca zbliżający się do przejścia ma zwolnić, bez względu, czy przy przejściu jest pieszy, czy nie.

  6. Jeżeli to prawda,że był na przejściu – to jest to ewidentna wina kierowcy – sprawcy potrącenia. Potrzebny dobry adwokat, bo coś tu śmierdzi.

  7. Internet Telewizja Włodawa

Możliwość komentowania jest wyłączona.