Włodawska „rewolucja” na betonie. Czy centrum przesiadkowe za 18 mln zł to ekologiczny hit czy projektowa wpadka?

Włodawa szykuje się do transportowego skoku w nowoczesność, ale zamiast przecinania wstęg, mamy na razie głośne cięcie opinii. Projekt wartego 18 milionów złotych centrum przesiadkowego, który miał być wizytówką „Eko-Włodawy”, stał się zarzewiem konfliktu między władzami miasta a aktywistkami proekologicznymi. Kością niezgody są nie tylko pieniądze, ale przede wszystkim to, czy współczesne miasto powinno stawiać na funkcjonalny beton, czy na „błękitno-zieloną” retencję.

Wielka kasa i wielkie obietnice

Projekt, o którym mowa, to nie tylko budynek i wiaty. Za kwotę około 18 mln zł Włodawa planuje gruntowną modernizację komunikacji: zakup autobusów elektrycznych, budowę przystanków i zatoczek, montaż ładowarek, uruchomienie systemu rowerów miejskich oraz instalację paneli fotowoltaicznych.

Dla burmistrza Wiesława Muszyńskiego to racjonalny pakiet, który ma w końcu wyciągnąć pasażerów z „ulicznych przystanków” i przenieść ich do cywilizowanego obiektu. Jednak gdy do sieci trafiły szczegóły techniczne, pod włodawskim ratuszem (przynajmniej wirtualnie) zapłonęły pochodnie krytyki.

„Efekt patelni” czy węzeł komunikacyjny?

Aktywistki z profilu „Między Drzewami – Zielone Notatki” wzięły pod lupę projekt zagospodarowania terenu i nie zostawiły na nim suchej nitki. Ich zdaniem, na obszarze przekraczającym 1,2 hektara zaplanowano zaledwie 20 świerków pospolitych, co przy ogromnej powierzchni kostki brukowej i betonu, stworzy latem klasyczną miejską wyspę ciepła.Krytyka dotyczy również „szarej infrastruktury”. Zdaniem ekolożek, miasto zamiast stosować nawierzchnie przepuszczalne, postawiło na szczelną nawierzchnię, która odprowadza wodę do rur i podziemnych skrzynek, zamiast pozwolić jej zasilać miejską zieleń.

„Woda traktowana jest jak odpad. Zamiast wsiąkać, spływa do rur i jest gromadzona w plastikowych klatkach pod betonem” – alarmują autorki analizy, promując model błękitno-zielonej infrastruktury.

Dalszą część informacji przeczytają Państwo na stronie Dziennika Wschodniego.

1 Komentarz do "Włodawska „rewolucja” na betonie. Czy centrum przesiadkowe za 18 mln zł to ekologiczny hit czy projektowa wpadka?"

  1. To nie bedzie dachów peronow w stylu lubelskiego dworca? A do ekolożek mam pytanie, czy mała zapora na Włodawce nie byłaby formą retencji? Czy ktoś pamięta „bełk” na Włodawce?

  2. Nie ma nic złego w tym aby budować nowocześnie, wygodnie i z zachowaniem dotychczasowej zieleni. Każdy ma prawo do uwag w danym projekcie. Dyskusja jest wskazana. Ale poziom dyskusji, cóż często pozostawia wiele do życzenia.

  3. autobusy elektryczne zaistniały już podczas mrozów w Chełmie lubelskim. trzeba było wszystkie odholowywać do zajezdni. Z autobusami będzie tak jak z koleją w lecie ( PRZYSTANEK OKUNINKA) sic !!!!!!!!!!!!!!1

  4. Brawa za otwarte umysły ! Popieram ekologów.

  5. Internet Telewizja Włodawa

Możliwość komentowania jest wyłączona.

Przejdź do treści