Włodawska Policja znów udowodniła, że żadne głupie wybryki nie pozostaną bez reakcji. Funkcjonariusze szybko ustalili sprawców październikowej dewastacji metalowego pojemnika na śmieci nad Jeziorem Białym w Okunince. Jak się okazało, winowajcami byli młodzi mężczyźni z Chełma i Łęcznej, którzy wracając z wieczoru kawalerskiego, postanowili stoczyć „pojedynek” z niczemu niewinnym koszem na śmieci.
Jezioro Białe nie ma szczęścia do wieczorów kawalerskich. Jeszcze w czasie wakacji kilku młodych panów wracając z takiej właśnie imprezy postanowiło dla żartu zwinąć… wieżę ratowniczą. W połowie października inna grupa świętująca koniec kawalerskiego życia jednego z kolegów zniszczyła metalowy pojemnik na odpady. Nie wiadomo, jaki cel przyświecał tej dewastacji. Być może pojemnik „nagle wyrósł im na drodze”, więc uznali, że najlepiej będzie go… skopać. Efekt nietrudno przewidzieć – metalowy kosz nie przetrwał starcia z rozbawionymi bohaterami nocy. Rano, gdy emocje (i promile) opadły, panowie wrócili na miejsce, by naprawić wyrządzone szkody.
Dalszą część informacji przeczytają Państwo na stronie Nowego Tygodnia.







Szkoda, że w samym mieście się tak nie wykazują. Menele pod czworobokiem to już chyba uważają się za lokalnych celebrytów, pod każdym blokiem patologia ma większe prawa i nietykalność niż normalni mieszkańcy, samochody opanowały już nie tylko chodniki i trawniki ale też i każda podwójną ciągłą a nawet parkują na przejściach dla pieszych tak, że większość drogi trzeba jechać przeciwnym psem jezdni. Kierowcom z gospodarki czy tym wożącym busami dzieci telefony już na stały przylepiły się do uszu i bez rozmowy przez nie nie potrafią jechać. Ci zbierający puszki ze śmietników mogą bezkarnie pod każdym robić syf i z tymi workami chodzić środkiem skrzyżowania jakby gabaryty transportowali. O poważniejszych wykroczeniach jak wandalizm, kradzieże itp sprawy nie wspominam nawet. Szkoda, że policja coraz bardziej ogranicza się tylko do prowadzenia biurokracji i rozsyłania powiadomień a nie do realnej walki z wykroczeniami – zaczyna przypominać strażników miejskich dla których wychylenie się choć na chwilę z bezpiecznego urzędu jest prawdziwą tragedią. To było naprawdę bezpieczne miasto a teraz jak widać na każdej płaszczyźnie stacza się mocno w dół – szkoda niestety
Do robót publicznych . Niech białe sprzątaj