Ratusz psuje się od góry. Rycerz upadł, wskazówki stanęły…

Przed dwoma laty włodawski ratusz stracił figurkę rycerza ze szczytu budynku. Teraz stanął zegar na wieży urzędu miejskiego.

Przed ponad dwoma laty blaszany rycerz, symbol Włodawy, który wieńczył dach miejskiego ratusza, nagle się przechylił i padł na wznak. Obdarzeni politycznym dowcipem włodawianie, zaraz znaleźli powód „zejścia” rycerza.

Miała nim być zawiązana wówczas niepisana lokalna koalicja: szefa PiS-u Wiesława Holaczuka z szefem Nowej Lewicy burmistrzem Wiesławem Muszyńskim

Dalszą część wiadomości znajdą Państwo na stronie Nowego Tygodnia.

1 Komentarz do "Ratusz psuje się od góry. Rycerz upadł, wskazówki stanęły…"

  1. Ratusz kto budował Ratusz? – paparuchy od budynia !!!!!!!!!!!!!!!

  2. Ratusz kto budował Ratusz? – paparuchy od budynia !!!!!!!!!!!!!!!

  3. Panie redaktorze, teoria upadłego rycerza jest raczej odmienna od tej, którą Pan przedstawia. Wtajemniczeni wiedzą jak zakończyło się robocze spotkanie koalicjantów z poprzedniego rozdania. Stół może i nie był obficie zaopatrzony w przekąski ale w napoje, których spożycie jest zakazane przez kodeks pracy, już tak. Koalicjanci zaczęli się bratać poklepując po ramionach. Liczne toasty wznoszone przez wodzirejów (było dwóch), za dynamiczny rozwój miasta nakazywały picie do dna i do końca (były też panie). Duża pojemność wlanych w siebie płynów i brak właściwych przekąsek sprawiły, że jeden z wodzirejów runął na wznak. Gdy go ocucono jedna z uczestniczek spotkania zasugerowała by przewrócić rycerza na iglicy wieńczącej dach, na przypieczętowanie zawartej przyjaźni i nowej współpracy pomiędzy partiami. Czynności te wykonał pan Drozdowski, który z ramienia z jednej z partii, jako przedstawiciel struktur nadrzędnych, znalazł się na spotkaniu, żadna tajemnica, został sfilmowany telefonem przez gapia stojącego po drugiej stronie ulicy, zaniepokojonego wrzawą wydobywającą się z jednego z okien ratusza. Drozdowski ponoć miał przerzucić sznur konopny na zasadzie lassa przez sylwetkę rycerza i całym ciężarem ciała pociągnąć w dół. Gdyby nie barierki ochronne wieżyczki koniec tej operacji mógłby być tragiczny. Spotkanie dobiegło końca w radosnej atmosferze a później wszyscy wyczołgali się z budynku.

  4. Aneks:
    W dniu następnym gdy przedstawiciele prasy zwrócili się do ratusza z zapytaniem o merytoryczne ustalenia w przedmiotowej sprawie z dnia poprzedniego, wydano jedynie krótkie oświadczenie: „Nie negujemy, że gdzieś jakoby coś miało się wydarzyć, ale gdzie i co to nie wiadomo, bo ci co to widzieli i o tym słyszeli, mówią, że tak naprawdę tam nic i nikogo tam nie było”. W kręgach korytarzowych zbliżonych do ratusza, mówiło się, że sprawa się rozmyła przez wodzireja który runął na wznak i pobił głowę, gdyż pewne poszlaki wskazywać miały jakoby drugi wodzirej go popchnął podstawiając prawą nogę.

  5. Dlaczego nie było informacji o maszy w intencji spirala i powiatu? Kiedy planowane są kolejne

  6. Internet Telewizja Włodawa

Dodaj komentarz



Skip to content