Korty przy wylotówce już nie dla wszystkich

Wśród mieszkańców Włodawy trwa dyskusja dotycząca przyszłości tzw. kortów przy wylotówce na Lublin. Przez wiele lat teren ten był miejscem, gdzie dzieci, młodzież i dorośli mogli swobodnie spotykać się, by pograć w piłkę i aktywnie spędzać czas. Teraz boiska są zamknięte dla osób postronnych.

Boiska znajdujące się na tym terenie zostały przejęte pod zarządzanie przez MLKS Włodawianka i obecnie mogą z nich korzystać wyłącznie zawodnicy uczestniczący w zorganizowanych treningach pod opieką trenerów. Decyzja wywołała niezadowolenie części mieszkańców, którzy zwracają uwagę, że w mieście brakuje ogólnodostępnych miejsc do gry w piłkę. Według nich boisko przy Szkole Podstawowej nr 3 jest od lat niedostępne, natomiast obiekt przy MOSiR często wykorzystywany jest do zajęć sportowych i treningów, więc najzwyczajniej w świecie nie ma tam miejsca. Korty były miejscem chętnie odwiedzanym przez młodzież po lekcjach, więc zamknięcie obiektu dla osób niezrzeszonych w klubie ogranicza możliwości aktywnego spędzania wolnego czasu. Co było powodem wprowadzenia takiego rozwiązania?

Dalszą część informacji przeczytają Państwo na stronie Nowego Tygodnia.

3 komentarzy "Korty przy wylotówce już nie dla wszystkich"

  1. W służbie zdrowia tej niby publicznej (finansowanej bezpośrednio z naszych składek
    zdrowotnych) trwa a wręcz przyspiesza tzw. proces stomatologizacji.
    Co to znaczy – już wyjaśniam. Systemowo przez obecnych rządzących ogranicza się
    dostępność do usług publicznej służby zdrowia np. jak obcięcie budżetów jak i stawek za
    diagnostykę i inne procedury medyczne. Czemu to służy. A no właśnie temu, aby pacjent
    odwrócił się od tej publicznej służby zdrowia i szukał ratunku dla swojego czy też bliskich
    zdrowia w komercyjnej służbie zdrowia. Taki sposób postępowania (wyreżyserowany przez
    rządzących) w konsekwencji pozwoli na zakomunikowanie społeczeństwu, że jedynym
    panaceum na stały problem funkcjonowania służby zdrowia to jej komercjalizacja a w
    konsekwencji prywatyzacja. I to społeczeństwo kupi, bo innej alternatywy nie ma. Tym
    bardziej, że równolegle prywatna kosztem publicznej służba zdrowia się rozwija –
    dostosowuje się do potrzeb klienta – pacjenta. Może nie wszystkie procedury – usługi są
    przez nią podejmowane ale jej zakres się powiększa w zależności od dopływu do niej kasy a
    bardziej zasobności klienta. To jest ten proces stomatologizacji (kto dzisiaj korzysta z usług
    stomatologa w publicznej służbie zdrowia).
    Ta publiczna (finansowana przez podatnika) pozostanie jedynie dla nielicznych (znajomych
    personelu medycznego no i dla rządzących np. klinika Banacha w Warszawie).
    Inna alternatywa skorzystania z publicznej służby zdrowia to płatna protekcja przez lekarzy
    prywatnych, którzy jednocześnie pracują w publicznej służbie zdrowia – taka oddolna
    prywatyzacja publicznej służby zdrowia.
    Tak wiec publiczna służba zdrowia pada a jednocześnie prywatna się rozwija (bo pustki w
    życiu jak i biznesie nie może być) i jest to proces przez rządzących obecnie w pełni
    akceptowany a nawet wymuszany (systemowa eutanazja narodu a w szczególności tych
    jednostek najsłabszych – najbiedniejszych).
    I nic tu akcje Owsiaka czy też innych nie pomogą.
    Służą one jedynie, jako element wzbudzania pewnej wrażliwości – empatii w społeczeństwie
    ale na pewno nie działa to na obecnych – cynicznych rządzących.

  2. Niestety ten kod kapcia generuje uplyw limitu czasu. Piszę i error? Zonk?

  3. Internet Telewizja Włodawa

Możliwość komentowania jest wyłączona.

Przejdź do treści