Na bramach, płotach i tablicach ogłoszeniowych – nie tylko w samej gminie Hańsk, ale również w okolicznych miejscowościach powiatu włodawskiego – pojawiły się w ostatnich dniach banery. Oferta brzmi zachęcająco: praca na dobrych warunkach dla hutników, szlifierzy i topiarzy. Ogłoszenie dotyczy Huty Szkła w Dubecznie, zakładu, którego nagłe zamknięcie niespełna rok temu wstrząsnęło całym regionem. Dziś właściciel deklaruje chęć wznowienia produkcji, jednak wśród mieszkańców obietnice te mieszają się z ogromnym żalem i poczuciem niesprawiedliwości.
Koniec epoki i niespełnione obietnice
Aby zrozumieć dzisiejsze emocje, trzeba cofnąć się do wydarzeń z wiosny ubiegłego roku, o których obszernie informowaliśmy na łamach Super Tygodnia. Huta Szkła w Dubecznie, zakład o ponad 150-letniej tradycji, przez dekady była największym pracodawcą w powiecie włodawskim, zatrudniając w szczytowym okresie około 400 osób. W kwietniu 2025 roku, mimo wcześniejszych zapewnień o przejściowych problemach, wygaszono piec, a pracownicy z dnia na dzień otrzymali wypowiedzenia. Pozostały po tym dramaty rodzin pozbawionych środków do życia, niepewność i rosnące zaległości finansowe.
Nic więc dziwnego, że widok nowych ogłoszeń o pracę wywołał falę oburzenia wśród byłej załogi. Do naszej redakcji wpłynął emocjonalny list od mieszkańców, którzy wprost pytają o sens i logikę obecnych działań właściciela. Autorzy listu punktują, że ludzie od wielu miesięcy nie otrzymali należnych pieniędzy za pracę oraz odpraw, a kontrole Państwowej Inspekcji Pracy okazały się bezskuteczne.
Dalszą część informacji przeczytają Państwo na stronie Super Tygodnia.





