Po zamknięciu Huty Szkła w Dubecznie, która jeszcze rok temu była jednym z największych pracodawców w powiecie włodawskim, na terenie gminy Hańsk zaczęły pojawiać się niepokojące sygnały. Mieszkańcy i byli pracownicy huty zaczęli zauważać, że na terenie huty składowane są ogromne worki typu big bag, wypełnione nieznanym materiałem. Z obawami zastanawiają się, czy w środku nie znajdują się szkodliwe odpady, które mogą stanowić zagrożenie dla zdrowia ludzi i środowiska.
Huta Szkła w Dubecznie, która przez ponad 150 lat istnienia była dumą regionu, przestała działać w kwietniu tego roku. Jej właściciel, Tadeusz Wrześniak, przez długi czas zapewniał, że problemy finansowe zakładu to jedynie chwilowe trudności, jednak decyzja o zamknięciu produkcji, której nie zapowiedziano wcześniej, zaskoczyła zarówno pracowników, jak i lokalne władze. Teraz, kiedy w miejscu dawnej huty pojawiły się tajemnicze bigbagi, mieszkańcy zaczynają obawiać się, że w środku mogą znajdować się niebezpieczne materiały, które nie zostały odpowiednio zutylizowane.
Dalszą część informacji przeczytają Państwo na stronie Nowego Tygodnia.







Import śmieci np z Niemiec, to specjalność decydenckich dygnitarzy. Kasę wezmą, ale ten import trzeba gdzieś złożyć/magazynować. W Gietrzwaldzie byla próba wybudowania wysypiska. Teraz Dubeczno, jakby na uboczu.
A to może stłuczka szklana do przetopu w hucie szkła?