Włodarze samorządowi to dziś finansowa elita. O ile jeszcze pięć lat temu ich miesięczne wynagrodzenia wahały się w granicach 10 tys. zł brutto, dziś bywa, że nawet wójtowie najmniejszych gmin zarabiają blisko dwa razy więcej. Prześledziliśmy, jak to wygląda w samorządach powiatu włodawskiego. Różnice są spore. Co ciekawe, wynagrodzenia najczęściej nie są powiązane z wielkością budżetu czy zamożnością samorządu.
Skokowy wzrost dochodów samorządowych włodarzy zapewniły im uchwalona w 2021 roku ustawa o wynagrodzeniu osób zajmujących kierownicze stanowiska państwowe oraz powiązane z nią rozporządzenie dotyczące wynagrodzeń samorządowych włodarzy, w których górne limity wynagrodzeń wójtów, burmistrzów, prezydentów miast, marszałków oraz starostów zostały radykalnie podniesione, z zapewnieniem możliwości ich corocznej waloryzacji. Jednocześnie podniesiono wówczas górne widełki diet radnych. Radni i samorządowi włodarze – formalnie ich wynagrodzenie ustala rada – wykorzystali możliwość podniesienia swoich dochodów w wielu przypadkach maksymalnie bądź blisko maksymalnych limitów, często w oderwaniu od wielkości budżetów swoich samorządów i ich zamożności. Ustawodawca niestety nie powiązał wynagrodzeń z wielkością budżetów czy liczbą zarządzanych przez samorząd jednostek i zatrudnianych pracowników, a jedynie z liczbą mieszkańców, ustanawiając następujące przedziały: gminy do 15 tys. mieszkańców, gminy od 15 tys. do 100 tys. mieszkańców i powyżej 100 tys. mieszkańców. W przypadku powiatu włodawskiego wszystkie gminy mają obecnie poniżej 15 tys. mieszkańców.
I widać to w wynagrodzeniach samorządowców z powiatu włodawskiego, które wahają się od niecałych 15 do ponad 18 tys. zł miesięcznie, bez dodatku za wysługę lat. Stażowe wynosi do 2 tys. zł, a wielkość budżetu samorządu czy liczba jego pracowników nie zawsze idą w parze z wynagrodzeniem jego szefa.
Dalszą część informacji przeczytają Państwo na stronie Nowego Tygodnia.






15 tysięcy miesięcznie dla Pana Zańko to i tak za dużo. Co takiego robi żeby rozwijać powiat? Jedyne czym się zajmuje to brylowanie w mediach społecznościowych pozowanie do zdjęć nagrywanie durnowatych filmików w krótkich porcietach i przy każdej okazji podpinanie się pod cudze sukcesy. Żeby ładnie wyglądać na zajęciach zatrudnił sobie podobno profesjonalną panią fotograf. Artykuł napisany wybitnie na zlecenie przełożonego przez redaktora zatrudnionego w starostwie. Zapewne za chwilę podobną laurkę wystawi redaktor z super tygodnia który w komentarzach rozpływa się nad swoim pryncypialem. To samo tyczy się profilu na pejsbuku wlodawki kurier którego jednym z administratorów jest podobno nawet sam pan Zańko.
Normalnie Bożogrobowiec Bosy. Mariusz to wszystko robi z bezinteresownej miłości do Ojczyzny, Żołnierzy Wyklętych i Przemysłowej Hodowli Drobiu
Bohater którego nie chcieliśmy i na którego nie zasługujemy.
Szpital ledwo zipie i ciągnie powiat w dół. Na każdym kroku szuka się oszczędności nie ma podwyżek dla pracowników jednostek. Tymczasem Pan Starosta chodzi po przedszkolach i bawi się z dziećmi kolorowankami.
Na szczęście nie wszyscy Polacy dają się wodzić za nos tania propagandą i postanowili w porę zmienić rząd. Dlatego możliwe było odblokowanie środków z KPO dzięki którym do naszego szpitala trafił nowoczesny sprzęt. Nie jest to po lini partyjnej Pana Starosty więc się tym jakoś nie chwali. Może i lepiej niech nie przeszkadza.
Brawo koalicja 15 października. Brawo Pan Premier Donald Tusk! Po raz kolejny jako mieszkanka powiatu włodawskiego widzę jak wyręcza Pan lokalne władze. Napewo zagłosujemy na Pana jeszcze nie raz bo jako dobry gospodarz dba Pan o wszystkich. To bardzo ważne zwłaszcza tu gdzie ludzie nie dorośli do swoich stanowisk a zamiast kompetencji kieruje nimi tylko umiłowanie taniego poklasku.
Włączy się Facebooka, lokalny tygodnik lub portal informacyjny a tam na zdjęciach Starosta. Nawet po procesji Bożego Ciała chyba w nie całe 2h tak było. Oceńcie takie działania sami. Strach otworzyć lodówkę bo i tam będzie . Pan Wiesław dobrze go przeszkolił w pozowaniu do zdjęć.