Włodawską opinię publiczną zelektryzowała niedawno dyskusja dotycząca planowanej budowy nowoczesnego centrum przesiadkowego w rejonie dawnego tartaku. Wymiana zdań, która dość szybko przeniosła się do mediów społecznościowych, ukazała dwa zupełnie odmienne spojrzenia na rozwój miejskiej infrastruktury. Z jednej strony barykady stanęli lokalni społecznicy zajmujący się ochroną przyrody, z drugiej natomiast burmistrz Wiesław Muszyński, który stanowczo broni wielomilionowego projektu.
Zarzuty aktywistów: ekologiczne działania na pokaz
Przedstawiciele lokalnej inicjatywy „Między Drzewami – Zielone Notatki” wzięli pod lupę dokumentację techniczną inwestycji, której całkowitą wartość szacuje się na 18 milionów złotych. Ich zdaniem projekt zupełnie nie odpowiada na współczesne wyzwania klimatyczne. Społecznicy wyliczają długą listę zastrzeżeń, skupiając się przede wszystkim na marginalnym potraktowaniu miejskiej zieleni. Zwracają uwagę, że na ponad hektarowej działce zaplanowano posadzenie jedynie 20 świerków pospolitych oraz 40 traw ozdobnych.
– Przy tak ogromnym budżecie całkowicie pominięto krzewy, a planowane nasadzenia to czysty tokenizm ekologiczny. To działania wyłącznie na pokaz, by nikt nie mógł zarzucić urzędowi, że w ogóle nie sadzi roślin. Zaproponowane gatunki w żaden sposób nie wspierają bioróżnorodności i obiektywnie bardzo źle znoszą miejskie upały – oceniają w swoich internetowych wpisach miejscowi obrońcy przyrody.
Dalszą część informacji przeczytają Państwo na stronie Super Tygodnia.






Kiedy zacznie się budowa?
Już coś robią ciężkim sprzętem
Do dendrologow Między drzewami. Jak oceniacie zdegenerowane drzewa na przeciwko Starostwa we Włodawie?
Ja to bym jednak bym zakupił sadzonki i posadził, a nie krytykował! A sadzenie zgodnie z szelkimi procedurami! I tak nie wyrosną w przebiągu 2,5 roku dobitnie ale za to będą! I nie nie czepiam się!!!! Jak masz chęć działać dla Włodawy, mimo, że powiat (a raczej TY) posadź i zaopiekuj się dwrzewami i sadzonkami!
Świetny pomysł. Jak te 500 dębow na 500 lecie Wlodawy?
Skierowałem pytanie do specjalistów w zakresie ,, drzewologii”.
To zakup.
Niezbędny rozwój? Kiedy we Włodawie nie realizowano „niezbędnych inwestycji rozwojowych” miała ok. 15 tyś. mieszkańców. Odkąd lokalni politykierzy realizują „niezbędne inwestycje rozwojowe” liczba ludności spadła do 11 tyś. Trzeba więc zweryfikować inwestycje, albo dotrzeć do przyczyn tego stanu rzeczy weryfikując lokalnych politykierów.
Problem polega na tym, że w im w większej zapaści i regresie jest miasto i powiat, tym mniejsze szanse na to, iż właściwi ludzie trafią do lokalnych władz. Charyzmatyczni, mądrzy, inteligentni oraz godni szacunku i odpowiedzialni, znając cenę sprawowani zarządu oraz właściwie oceniając szansę swoich działań w niezależnych od nich okolicznościach nie będą kandydowali. Natomiast, mierni bezrozumni bez dokonań i koniecznych przymiotów, będą wybierani gdyż obiecają – podobnym sobie, których wszak większość – nierealne, wierząc w swoją nieomylność nieświadomi ograniczeń. Taki mechanizm przyśpiesza regres, będąc w istocie czymś w rodzaju toczącej się z góry śnieżnej kuli.
No, była wybudowana Garbarnia, a teraz? Ruinka i sprywatyzowane mieszkaniowe osiedle garbarskie. Ej, działo się. Był ruch, przewozy pracownicze. PKS pasażerski i towarowy.
Jakiej lokalnej inicjatywy? Przecież to jacyś kosmici nie wiadomo skad. Wyłapać i na księżyc, bo miasto musi się rozwijać. Przykładowo w Parczewie kolejnemu rondu nadano imię, a tutaj co jakakolwiek dobra dla miasta inicjatywa to pojawia się koszmarny bełkot. Z drugiej strony współczuję aktualnym władzom, ale to tylko potwierdza, że trzeba mieć solidny aparat urzędniczy.
W sedno.
Musi się rozwijać? Miasto rozwija się wtedy, gdy wzrasta liczba mieszkańców. Wraz z wzrostem zapotrzebowania zwiększającej się liczby ludności rozwija się infrastruktura. Tego porządku nie da się odwrócić bez finansowych strat. PKS przestał istnieć, gdyż liczba przewożonych pasażerów dramatycznie spadła wraz z wzrostem liczby pojazdów osobowych, to samo tyczy się PKP. Przestały istnieć z ekonomicznego powodu. Ponowne przywrócenie infrastruktury w tym zakresie nie przyniesie oczekiwanego skutku w postaci wzrostu liczby ludności, ani nawet zatrzymania jej odpływu, gdyż nie przestały istnieć warunki ekonomiczne, które się do tego przyczyniają. Usytuowania geograficznego również nie da się zmienić tak samo jak mentalności mieszkańców, którym najnormalniej się nie chce pracować, ani ryzykować własnej działaności. Liczba mieszkańców oczekujących pomocy socjalnej rośnie w zastraszającym tempie, podobnie jak liczba rejestrowanych bezrobotnych – co przy ciągłym braku rąk do pracy na lokalnym rynku – jest jednoznacznym dowodem na kliencko-roszczeniową mentalność. Oczywiście, dla takich osób wszystko co, w jakiejś mierze im będzie służyć, wszelkie inwestycje finasowane z nie ich podatków będą właściwe i nawet okraszą je argumentem typu: – „Miasto musi się rozwijać.” Pytaniem pozostającym wciąż bez odpowiedzi, pozostaje czy wydatkowanie tak ogromnych pieniędzy przysłuży się wszystkim mieszkańcom, czy tylko tej kliencko-roszczeniowej grupie. Ci którzy sobie radzą, poradzą sobie i bez PKP, i PKS.Tym, którzy oczekują jedynie aż coś dostaną, w żadnej mierze to nie pomoże, gdyż sami sobie nie chcą pomóc. Jest takie przysłowie: – „Bóg pomaga tym, którzy sami sobie są w stanie pomóc”. Nasze władze chcą być sprawiedliwsze od Boga i pomagać tym, którzy sami sobie nie chcą pomóc. Na takie działanie stać może Dubaj, którego szejkowie nie są w stanie policzyć posiadanych pieniędzy, może Radom inwestujący dwukrotnie, coraz więcej pieniędzy w bankrutujący za każdym razem port lotniczy. W tym przypadku zastosowano podobnie idiotyczny argument – jak w tej dyskusji – „Polacy latają na Południe, więc od lotniska położonego na południu będą mieli bliżej”. Takie idiotyczne trwonienie pieniędzy w skali całego kraju, skutkuje największym w historii budżetowym deficytem. Zamiast inwestować w edukację, naukę, nowe i innowacyjne technologie, marnujemy środki na bezużyteczną lokalną infrastrukturę, która i tak nie zatrzyma odpływu mieszkańców i degradacji miast podobnych Włodawie. W zapaści pozostaje publiczna ochrona zdrowia, w przeciwieństwie do prywatnej przynoszącej rekordowe zyski i jest to ostateczny dowód, na wyższość celowości i skuteczności zarządzania podmiotów prywatnych, nad dyktowanym politycznymi przesłankami zarządzanie środkami publicznymi przez lokalnych politykierów. Nie bez znaczenia pozostaje rozdęte ego, które każe potem wskazującemu na wyremontowany Rynek powiedzieć: – Ja to zrobiłem, to moje dzieło! Jakby całe te dzieło było finasowane z jego prywatnej kieszeni, jakby projektant, wytwórcy materiałów, w końcu firma wykonująca prace nie istniały i nie zrobiły nic, aby Rynek ostatecznie wyglądał tak jak wygląda.
Pięknie to wyłuszczyłeś. Nic dodać. Pomoc państwa, to się należy, bo darwinizm, to zaszło, chociaz w naturze nadrzędne. Czy to znaczy, że silniejszy może eliminować słabszych? Np człowiek może wyeliminowac sztucerem z luneta niedźwiedzie? Ale odpowiedz, proszę, co zrobić, żeby Włodawa się odrodziła, jako miasto i jako społeczność? Co? Jak? Pytam z dobrej woli. Bez drwiny. Bo żyję we Włodawie. Jeszcze.
Mylisz konieczność z możliwością. Państwo koniecznie musi chronić najsłabszych, ale najsłabszych nie z własnej woli, czy wyboru tylko najsłabszych z natury. Porzucone dzieci, chorych bez możliwości zarobkowania z powodu choroby, samotnych ułomnych od urodzenia, niedorozwiniętych psychicznie itd…. To konieczność! Ale nie powinno pomagać tym, którzy sami wybrali swój los i wygodniej im żyć dzięki pomocy państwa a nie pracy własnych rąk. Nie powinno się pomagać ludziom, którzy nie dbają o własne życie, zdrowie, byt… W przypadku wszelkich uzależnień np. alkoholizmu, narkomanii, obżarstwa… itd… pomoc powinna być ewentualnością, a nie stałym elementem podtrzymania danego stanu. Ewentualnością przypisaną państwu w stanie permanentnego dobrobytu, albo hołdującemu skrajnie lewicowej demagogii. Silniejszy nie powinen eliminować słabszego, byłoby to naganne moralnie, ale nie powinien pomagać mu utrzymywać jego słabości, co jest równie naganne. Człowiek pozbawiony wszelkich możliwości uniknięcia odpowiedzialności za swój los, w końcu bierze się z nim za bary i najczęściej wychodzi na prostą. Ludzie robiący największe i spektakularne kariery bardzo często pochodzą z nizin społecznych i mieli w swoim życiu jeden, jedyny wybór: sczeznąć albo odbić się od dna. Gdyby mieli dostęp do innych ewentualności pozostali by w miejscu, w którym się zupełnym przypadkiem znaleźli. Kortez podbijając Azteków, spalił swoje okręty, aby nie mieć możliwości odwrotu i całą wolę walki i determinację wykorzystać do podboju. W podobnej sytuacji powinno się postawić tych, którym się po prostu nie chce.
Co zrobić, aby Włodawa się odrodziła? Wszelkie próby powstrzymania procesu wyludniania się miasta i deprecjacji społeczności skazane są na porażkę. Z tego powodu, że czynnikami stymulującymi lub wpływającymi na te procesy są czynniki makro, a nie miejscowo zależne. Polityki państwa i edukacji atomizującej społeczeństwo, stawiające własną korzyść ponad więzi społeczne a nawet rodzinne nie sposób zmienić działaniami takich małych jak nasza społeczności. Sile przyciągania kapitału ludzkiego i finansowego oraz atrakcyjności dużych miast, nie sposób przeciwstawić się lokalnymi inicjatywami. Żadne tworzenie stref ekonomicznych, zniesienia podatków, dopłat nie stanie się przeciwwagą dla niedogodności związanych z położeniem geograficznym miejsca, w którym ludziom nie chce się pracować, z którego wszystko trzeba wywieźć i wszystko dowieźć. Dlatego praktycznie wszystkie towary są droższe niż np. w Lublinie. Jak pokazują doświadczenia Norwegii, Szwecji, Włoch, czy Hiszpanii nawet zniesienie lokalnych podatków dla inwestorów, sprzedaż domów za 1 Euro, czy 25 tyś. EURO na zasiedlenia wyludniających się miasteczek, mimo że medialnie nośne, nie odwróciły trendu jak dotknął te miejsca. Jedynym sposobem na egzystencję jest spokojne dożycie dla mających przed sobą mniej, niż za sobą, a dla tych, którzy mają więcej przed sobą niż za sobą, czym szybsze zrozumienie, że im prędzej opuszczą takie miejsca, tym mniej będzie to bolesne i tym szybciej rozpoczną nowe życie.
Prywatna SZ obsługuje tylko niektóre, dochodowe, sektory ochrony zdrowia. Np dentyści nie podpisują umów z NFZ, bo za dużo papierologii. Prywatne szpitale, to tak jakoś niechętnie powstają, bo za duże ryzyko. Prywatny gabinet specjalistyczny, to mniejszy zakres obowiązków niż szpital i konkretna kasa dla lekarza. Szpital musi, z racji nawet powiem konstytucyjnej, chronić zdrowie obywateli. Itd itp.
W Polsce jest 1065 szpitali w tym 411 prywatnych.
Jaki zakres leczenia w tych prywatnych szpitalach? Długie leczenie chemioterapią? Np?
Ochrona zdrowia jest praktycznie sprywatyzowana a „musi” w publicznej to iluzja.
Dobudować kolej do centrum orzesiadkowego i będzie PPK
To co się dzieje w naszym mieście i okolicach to tragikomedia. Już nie trzeba włączać TV z kabaretem.
Ma byc wojsko we Włodawie, tak trąbi pewien pan! Szkoda, że pieniadze ze sprzedaży wyremontowanego wczesniej obiektu, pójda na szpital, pewnie cześc bedzie wydana na pobory(chyba, że się mylę). A te podziekowania, szkoda gadać! Przeciez ci państwo nie pracują za darmo, ze starostami na czele!!!!
to WOT. Kasa pójdzie na pobory – zaległe. I nadal nic nie robią w temacie restrukturyzacji.
Na Kremlu się cieszą że w starostwie jest taki nieodpowiedzialny człowiek który trąbi na prawo i lewo że będzie jednostka. Mógłby jeszcze podać konkretne współczesne żeby nie musieli szukać. Aż dziw bierze że nikt temu panu nie zwrócił uwagi. Gdzie jest SKW?
Nie przesadzasz? Na Kremlu w doopie mają i Mariusza i ten muchosransk na skraju Polski.
Może i racja tylko ten „porzyteczny idiota” nie zdaje sobie sprawy że naraża życie ludzi. Niech mu to w końcu ktoś powie zanim dojdzie do tragedii.
Jak naraża? W razie ataku wszyscy są narażeni. Bo np lecących na Polskę rakiet nie można zestrzeliwać już nad Białorusią, że nie wspomnę, nad np Smoleńskiej.
***Smoleńskiem
A kto sfinansował banery że wojsko wraca do Wlodawy? Przeciez tak powiat ponoc oszczędza?!
Niedługo się dowiemy i poinformujemy mieszkańców. Będzie ciekawie xD
WOT jest we Włodawie od kadencji Romańczuka starosty ale czy to coś zmienia niewiele. Nie poto budowałem dom na terenie dawnej jednostki, żeby ktoś mi się tłukł po nocy, chciałem spokoju, a było tyle fajnych miejsc..macie mieszkańców za nic, szkoda.
Np kolumny czołgow t34 jadących przez miasto na poligon.