9 ton elektrośmieci dla Włodawianki. Miłość do klubu to coś więcej niż doping

Kibicowska miłość do lokalnego klubu przybiera różne, nierzadko zaskakujące formy. Zamiast ograniczać się do dopingu na trybunach, można wziąć sprawy, a w tym przypadku dosłownie ciężary, we własne ręce. Przekonał się o tym mężczyzna prowadzący w mediach społecznościowych profil pod szyldem „Lokalny Kupczyk Stadionowy”, który zorganizował potężną zbiórkę elektrośmieci na rzecz MLKS Włodawianki Włodawa. Akcja połączyła wymierne wsparcie finansowe dla drużyny z realnym działaniem na rzecz ochrony środowiska i porządkowania miasta.

  • Choć w sieci posługuje się pseudonimem, w lokalnym środowisku sportowym nie jest postacią anonimową. Jak sam przyznaje, przy włodawskim klubie trwa od niemal szesnastu lat, jeżdżąc za drużyną po całym województwie. Sama nazwa profilu, brzmiąca z jednej strony dumnie, a z drugiej z lekkim przymrużeniem oka, zrodziła się z dość prozaicznej sytuacji.

Skąd wziął się „Kupczyk”?

– Na pomysł odnośnie nazwy złożyło się kilka czynników, poczynając od rozwinięcia skrótu LKS, później doszło do tego skojarzenie ze zdaniem, które kiedyś usłyszałem w moim kierunku w lokalnym barze: „bo ty kupczysz na Włodawiance” – wspomina pomysłodawca akcji.

Kibic wyjaśnia również wirtualną zagadkę swojego rzekomego pochodzenia z powiatu krasnostawskiego, która widnieje na jego profilu i mogła sugerować, że inicjatywa napłynęła z zewnątrz.

Dalszą część informacji przeczytają Państwo na stronie Super Tygodnia.

Przejdź do treści