Słoneczna pogoda, alkohole i fałszywe przekonanie o własnej niezniszczalności – to mieszanka, która w Okunince o mało nie doprowadziła do tragedii. 32-letni mężczyzna z blisko 3 promilami alkoholu postanowił wpław pokonać jezioro. Gdy na ratunek ruszył WOPR, pijany pływak… odmówił wejścia na łódkę.
Brawura na wodzie
Pogodny weekend nad Jeziorem Białym w Okunince zgromadził nad wodą tłumy plażowiczów. Niestety, dla jednego z nich letni wypoczynek zmienił się w skrajnie nieodpowiedzialną demonstrację brawury. 32-letni mężczyzna, ignorując wszelkie zasady bezpieczeństwa, wszedł do wody i zaczął płynąć wgłąb Jeziora Białego bez żadnego asekuracyjnego sprzętu.
Na niepokojące zachowanie pływaka natychmiast zareagowali ratownicy strzegący kąpieliska. Mężczyzna głośne wezwania i ostrzeżenia puszczał jednak mimo uszu, konsekwentnie oddalając się od brzegu.
Dalszą część informacji przeczytają Państwo na stronie Dziennika Wschodniego.





