Szkolą się, by ratować

W Wyrykach powstała pierwsza w Polsce młodzieżowa grupa poszukiwawczo-ratownicza wykorzystująca psy. Niezwykły projekt wymyśliła i zrealizowała behawiorystka Ewa Jabłońska. – Na naszym terenie nie ma tego typu działalności (nie jesteśmy organizacją). Najbliższa grupa poszukiwawczo-ratownicza, wykorzystująca do poszukiwań osób zaginionych odpowiednio przeszkolone psy działa w Rzeszowie – tłumaczy inicjatorka przedsięwzięcia.

Pomysł na Poleskie Psy Ratownicze, bo tak nazywa się działająca przy OSP w Wyrykach grupa, narodził się jakieś trzy lata temu. – Znałam tego typu działalność, obserwowałam podobne grupy, działające na terenie Polski. Stwierdziłam, że u nas w regionie taka działalność jest bardzo potrzebna – mówi Ewa Jabłońska. – Trzy lata temu zaczęłam szkolić psa do poszukiwania osób zaginionych. Merytorycznie bardzo pomocną okazała się Joanna Szumer – szefowa Zachodniopomorskich Psów Ratowniczych GPR PSP Wołczkowo, bez której nie udałoby się wyszkolić psa na takim poziomie jak obecnie. Ale żeby pies pozostawał w pełnej gotowości operacyjnej, potrzebni są pozoranci do systematycznych treningów.

Na początku korzystałam z pomocy bliskich czy znajomych dzieci, które chowały się przed psem, udając osoby zaginione. Z czasem jednak „zabawa w chowanego” zaczęła przyciągać coraz więcej osób, które chętnie angażowały się w pomoc w wyszkoleniu psa do zadań poszukiwawczych. I tak zaczęło się poważne podejście do tematu. Z czasem nasze wspólne treningi z lokalną młodzieżą przerodziły się w realne działania na rzecz pomocy osobom zaginionym) Cel jest taki, by wraz z uzyskaniem pełnoletności przez członków naszej grupy, młodzież mogła w pełni uczestniczyć już w działaniach poszukiwawczo-ratowniczych.

Dalszą część wiadomości znajdą Państwo na stronie Nowego Tygodnia.

3 komentarzy "Szkolą się, by ratować"

  1. A gdzie wy macie się szkolić w lesie, nauczce ludzi posługiwać się GPS to zawsze trafią do domu. Ale wam chodzi o dojenie pieniędzy z dotacji

  2. A może ktoś powie ile osób na terenie powiatu włodawskiego się zagubiło? Jakoś o zaginionych prasa lokalna nie pisała. Zapotrzebowanie na tego rodzaju usługi jest żadne. Ludzie siedzą w domach i czekaja na 500 Plus nikt nie idzie po jagody , a w marketach włodawskich nikt się nie zgubił na tyle aby pies musiał go tropić

  3. Lokalny patriota | 7 listopada 2020 at 20:43 |

    O, Boże! jakie prymitywne komentarze. W tym powiecie nigdy nie będzie niczego, jak powiedział Kononowicz.

  4. Internet Telewizja Włodawa

Możliwość komentowania jest wyłączona.

Zmiana wielkości czcionki