Sikają do jeziora zamiast w szalecie

Żaden lokal w centrum Okuninki nie udostępnia ubikacji wczasowiczom wypoczywającym na plaży. Niektórzy więc potrzeby fizjologiczne załatwiają do jeziora. – Tak przynajmniej twierdzi jeden z mieszkańców Okuninki, który zadzwonił do naszej redakcji.

Od dawna wiadomo, że dwa gminne szalety w Okunince to zdecydowanie za mało.

– Niejednokrotnie postulowaliśmy, jeszcze za poprzedniego wójta, aby wybudował dodatkowe miejsca, w których ludzie będą mogli załatwić swoje potrzeby. Problem jest szczególnie podczas weekendu, gdy nad jezioro ściąga nawet kilkadziesiąt tysięcy ludzi – przekonuje nasz rozmówca.

Zanim rozpoczął się sezon letni, wójt Dariusz Semeniuk zapewniał, że doszedł do porozumienia z niektórymi przedsiębiorcami i mieli za darmo udostępniać toalety turystom wypoczywającym nad jeziorem. Nasz informator twierdzi jednak, że żaden lokal w centrum miejscowości nie udostępnia ubikacji wczasowiczom, którzy nie są jego klientami. Ponoć sprawdził to osobiście.

Dalszą część wiadomości znajdą Państwo na stronie Super Tygodnia.

1 Komentarz do "Sikają do jeziora zamiast w szalecie"

  1. Takich pismaków jak uf gość który napisał ten artykuł powinna redakcja pogonić na cztery wiatry jak można podawać informacje które ponoć sprawdził mieszkaniec Okuninki. Swoja drogą żaden restaurator bądź inny właściciel nie ma obowiązku udostępnianie ubikacji osobom postronnym, a skoro mowa o uzgodnieniach pana wójta to kwestia czystości jeziora jest mu obojętna, Pisarku pofatyguj się i sprawdź to co mas zamiar napisać

  2. Okuninka moczem płynaca

  3. Wcale się nie dziwię, że ludzie sikają do jeziora chociaż podkreślam, iż sam nie sikam. Dwa złote za skorzystanie z pisuaru o obskurnym obiekcie, toż to za taką kwotę można kupić piwo w markecie.

  4. Ja sikam w toalecie bo wiem gdzie są darmowe ale za to czasem spuszczam się w wodzie.

  5. Świnie

  6. Internet Telewizja Włodawa

Możliwość komentowania jest wyłączona.

Zmiana wielkości czcionki