Pielęgniarki chorują. Nie oddasz krwi

Wszystkie pielęgniarki z trzech oddziałów terenowych Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Lublinie nie pojawiły się w czwartek w pracy. Chodzi o placówki w Puławach, Białej Podlaskiej i Włodawie, gdzie pielęgniarki poszły na zwolnienia lekarskie.

– Jest sezon zachorowań, więc nie podejrzewam, że powodem zwolnień lekarskich może być coś innego niż choroba. Nie posądzam pracowników o nieetyczne zachowania i występowanie przeciwko dawcom – komentuje Elżbieta Puacz, dyrektor RCKiK w Lublinie.

I dodaje, że oddziały terenowe będą wspomagane przez pielęgniarki z Lublina. – Oddział w Białej Podlaskiej będzie nieczynny dziś oraz w przyszłym tygodniu od wtorku do czwartku. W poniedziałek i przyszły piątek zostaną tam oddelegowani pracownicy z Lublina. W tych dniach rejestracja dawców będzie się odbywać od godz. 7.30 do 11.30.

Dalszą część wiadomości znajdą Państwo na stronie Dziennika Wschodniego.

1 Komentarz do "Pielęgniarki chorują. Nie oddasz krwi"

  1. w szpitalu też nie jest różowo

  2. Miłośnik | 18 stycznia 2019 at 21:25 |

    Wszystko się zgadza w przedmiocie niskich płac. Jednak jak donosi Super tydzień, szczególnie p. Dyrektor z Lublina się dziwi personelowi we Włodawie. Włodawska placówka od pewnego czasu „nie wyrabia normy” i jest przewidziana do likwidacji. Należy się zastanowić czy „protest” zamiast podjęcia działań w celu poprawy wyniku nie jest przysłowiowym „strzałem w kolano”.

  3. Krwiodawca | 18 stycznia 2019 at 21:26 |

    Wszystko się zgadza w przedmiocie niskich płac. Jednak jak donosi Super tydzień, szczególnie p. Dyrektor z Lublina się dziwi personelowi we Włodawie. Włodawska placówka od pewnego czasu „nie wyrabia normy” i jest przewidziana do likwidacji. Należy się zastanowić czy „protest” zamiast podjęcia działań w celu poprawy wyniku nie jest przysłowiowym „strzałem w kolano”.

  4. Rozumiem postulaty płacowe pielęgniarek patrząc na wynagrodzenia włodawskich lekarzy oraz ich „zaangażowanie” wobec pacjenta stojące na żenująco niskim poziomie. Byłem naocznym świadkiem jak lekarz na SOR ok godziny 10-11 w dzień odesłał człowieka z prętem wbitym na wylot w ręce do przychodni i kierując kobietę z wykręconą o 45 stopni nogą w kolanie do przychodni. Procedury a raczej osoba zarządzająca naszą miejscową placówką jest odpowiedzialna za taki stan rzeczy. Służby mundurowe które zapadły na masową epidemię grypy przy braku działania kontrolerów z ZUS dały jasny przekaz jak trzeba się „starać” o lepsze wynagrodzenia. Dziwne jest że podobno przedsiębiorcy sami opłacający składki są tak często odwiedzani na L4. Faktycznie chorym pielęgniarkom życzę powrotu do zdrowia.

  5. Do Adam Sa | 20 stycznia 2019 at 23:30 |

    A co ZUS ma wspólnego ze służbami mundurowymi ?

  6. Do Adam Sa | 21 stycznia 2019 at 12:05 |

    Tzw służby mundurowe przebywające na L4 mogą kontrolować co najwyżej komisje lekarskie nad którymi nadzór sprawuje minister któremu podlega dana służba. Bodajże to komendanci wojewódzcy wyznaczają ich skład. Brak kontroli zapewne był spowodowany obawą przed zaognianiem sytuacji. Samo zatrudnionych i pracowników na L4 w naszym mieście kontrolują pracownicy ZUS. Długo przebywających na zwolnieniach chorobowych kierują na komisje.

  7. Internet Telewizja Włodawa

Możliwość komentowania jest wyłączona.

Zmiana wielkości czcionki