Odgryzł język w wypadku

Dwóch nastolatków wsiadło na skuter i pojechało do Hanny po zaopatrzenie. Gdy długo nie wracali, chłopak z dziewczyną wzięli drugi jednoślad i ruszyli na ich poszukiwania. Na drodze wyłożonej betonowymi płytami czołowo zderzyli się z wracającymi z prowiantem. Cała czwórka trafiła do szpitala.

To był jeden z najdziwniejszych wypadków ostatnich lat. W czołowym zderzeniu dwóch skuterów w Hannie ucierpiało czworo nastolatków. Młodzież spotkała się w sobotnie (3 października) popołudnie po meczu piłkarskim miejscowego Bugu. Jak to na takich spotkaniach często bywa, pojawił się alkohol. Impreza zaczęła się podobno pod wiatą turystyczną, gdzie jeden z późniejszych uczestników wypadku zostawił swój kask (jest on do odbioru w Urzędzie Gminy).

Dalszą część wiadomości znajdą Państwo na stronie Nowego Tygodnia.

Zmiana wielkości czcionki