O braku komunikacji, szpitalu i dzikach

Sesja w powiecie włodawskim po przerwie wakacyjnej obfitowała w interpelacje niepozbawione złośliwości, ale i humorystycznych akcentów. Gwiazdą, która z każdą sesją pęcznieje, był oczywiście niezmordowany radny opozycyjny Wiesław Holaczuk, który tym razem nazwał starostę kłamcą, a radnemu Łągwie proponował zbieranie w lesie padłych dzików zamiast grzybów. Między jednak tymi arcyciekawymi dialogami radni podjęli siedem uchwał.

Obrady praktycznie rozpoczął radny… Wiesław Holaczuk, który prosił, aby sesje były w czwartki, a nie w środy, ponieważ w czwartki ma on lekcje tylko do godz. 9, a potem ma wolne. Przewodniczący ma rozważyć ten postulat.


Interpelacje rozpoczął Janusz Kloc. Pytał na początku o wirus afrykańskiego pomoru świń (ASF). – Czy są jakieś informacje dotyczące odszkodowań, w tym dla rolnika, który stracił 2 tysiące świń. Chciał też wiedzieć o efekt braku motorówek nad Białym. Pytał o ośrodek edukacyjno-muzealny w Sobiborze – na jakim etapie jest i czy strona holenderska w tym uczestniczy. Interesowała go także przebudowa ul. Tysiąclecia i Korowskiej, zwracał przy okazji uwagę na problem ze zjazdem w ul. Kraszewskiego. Zapytał też o nowe kontrakty i rozszerzoną działalność, np. rehabilitacji szpitala oraz na jakim etapie są prace przygotowawcze do remontu budynku Muzeum. Poruszył także kwestię budowy przejścia granicznego w Zbereżu (- Czy parlamentarzyści coś zrobili w tej sprawie, czy są jakieś decyzje?). Na koniec poruszył sprawę naboru do szkół średnich w powiecie oraz… czy obecność radnego W. Holaczuka na sesji wpłynie na jakość nauczania w szkole.

Radny Edward Łągwa mówił m.in. o potrzebie obecności na sesji lekarza weterynarii, zwłaszcza w związku z ASF. Poruszył też temat medialnego ataku na panią komendant włodawskiej policji oraz mówił o niebezpiecznym skrzyżowaniu al. JP II i Lubelskiej (stłuczki są tam niemal codziennie). Najwięcej interpelacji miał jak zwykle W. Holaczuk. Zaczął „z grubej rury”, zarzucając staroście kłamstwo w sprawie artykułu w „Nowym Tygodniu” z przełomu czerwca i września (sic!), w którym opisaliśmy jako sukces obecnego starosty włączenie gminy Hanna w jurysdykcję włodawskiego Sądu Rejonowego. Następnie poruszył duży problem komunikacyjny młodzieży oraz osób starszych, którzy nie mogą dojechać do szkół, ma to wpływ na nabór. A jego zdaniem wystarczy spojrzeć na Amerykę i jej rozwiązania dowozu dzieci i młodzieży specjalnymi autobusami. Zarzucił też staroście promocję… chełmskich szkół, bo w holu starostwa znalazł ulotki reklamujące szkołę w Chełmie. Wspomniał też o wciąż nierozwiązanym problemie ptaków przy ul. Chełmskiej oraz ponoszenia rzekomych kosztów związanych z utrzymaniem częstotliwości radiowej. Radny miał też pakiet pytań skierowanych do pani dyrektor szpitala, m.in. czy to prawda, że ma zapłacić odszkodowanie za błąd w sztuce lekarskiej w wysokości 150 tys. zł i czy jest więcej takich przypadków? – Czy działa oddział chirurgii jednego dnia? Jakie są korzyści z akredytacji? Czy są taryfikatory ISO, w ramach których jedni mają pieniądze z tego, a inni nie? Na koniec zapytał, czy ktoś ze starostwa był na spotkaniu w Chełmie 21 września ws. Wojsk Obrony Terytorialnej oraz zauważył, że remont schodów przy Stokrotce jest konieczny. Zasugerował też, iż warto dołożyć się do pomocy w likwidacji ASF.

Radna Danuta Pawluk poruszyła przede wszystkim problem potrzeby usunięcia zakrzaczeń przy drodze Hanna – Dańce i przy innych drogach w gminie Hanna, likwidacji skarpy przy drodze do Romanowa oraz koniecznego remontu drogi Dołhobrody – Lack – Zaświatycze. Dołączyła się też do apelu o rozwiązanie problemu z dojazdem młodzieży z gminy Hanna do szkół.

Mirosław Konieczny dziękował za remont drogi Uhrusk – Łukówek, prosząc przy okazji, aby przyciąć tam trawnik. Pytał też o harmonogram i zakres scaleń w Bytyniu i okolicach oraz o punkt rehabilitacyjny w Woli Uhruskiej – czy będzie większy kontrakt. Na koniec zapytał o termin rozpoczęcia remontu budynku na posterunek policji w Woli Uhruskiej.

Jako ostatni interpelacje zgłosił Andrzej Rusiński. Poruszył problem ASF i przerośniętych świń, pytając gdzie je można sprzedać. Pytał także o sprawy geodezyjne i kwestie aktualizacji gruntów przez geodetów, o to jak wygląda szpital po zmianach. Zainteresował się także urządzeniem do usuwania drzew, które być może warto kupić dla ZDP, i problemem zjazdu z ul. Korowskiej w ul. Mickiewicza i Partyzantów. Zaapelował również o wpisanie do budżetu dróg: Różanka – Korolówka, Suszna – Szuminka, chodników w Żukowie i w Różance oraz remontu tzw. Belwederu w Różance.

Następnie radni podjęli 7 uchwał, w tym m.in. ws. wspólnej realizacji projektu „Wygodniej, szybciej, bezpieczniej” poprawa spójności komunikacyjnej województwa lubelskiego poprzez budowę i przebudowę dróg powiatowych usprawniających dostępność komunikacyjną, trybu powoływania członków oraz organizacji i trybu działania Powiatowej Rady Działalności Pożytku Publicznego we Włodawie; zmian w Statucie Placówki Opiekuńczo-Wychowawczej we Włodawie; ustalenia rozkładu godzin pracy aptek ogólnodostępnych na terenie powiatu włodawskiego.

Dalszą część wiadomości znajdą Państwo na stronie Nowego Tygodnia.

4 komentarzy "O braku komunikacji, szpitalu i dzikach"

  1. Panie Wiesławie czyż nie miał Pan ośmiu lat władzy aby wprowadzić amerykański tryb komunikacji? czego Pan tego nie zrobił??? Proszę Pana no dlaczego , przecież to takie proste…????

  2. panie Wiesławie proszę odpowiedzieć na pytanie „ucznia”

  3. Pan Wiesław niech już się nie wypowiada bo coraz bardziej się kompromituje. Kto byl na sesji ten wie

  4. Kabaret, kabaret … Czy i u nas zaczęła się przedwyborcza walka? Za wszelką cenę trzeba zaistnieć?
    Cóż, nie tylko PO nie umie przegrywać…

Dodaj komentarz



Zabezpieczenie przed SPAMem * Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.

Zmiana wielkości czcionki