Miejscy radni przy kasie

Włodawscy rajcy mają co nieco i sobie jakoś radzą. Jedni żyją z 500+, inni mają parę euro w skarpecie, a jeszcze inni – tylko kredyty i kiepskie samochody. Wyznają to w swoich oświadczeniach majątkowych, według stanu z listopada 2018 r.

Andrzej Bisko – zaoszczędził tylko 50 euro. Ma 76-metrowe mieszkanie warte 230 tys. zł. Jest też właścicielem garażu o wartości 20 tys. zł i małej działki rolnej o pow. 0,6 ha. Ze stosunku pracy otrzymał 105 tys. zł, do tego dieta radnego – 6,2 tys. zł. Zaciągnął też kredyt – darowiznę dla córki na kwotę 114 tys. zł.

Mariusz Czuj zaoszczędził 3 tys. zł. Ma dom o pow. 163 mkw. warty 270 tys. zł. Do tego gospodarstwo rolne o pow. 8,7 ha warte 150 tys. zł (bez dochodu), garaż i komórki (łącznie 6 tys. zł). Zarobił (do listopada 2018) 54 tys. zł w ZSZ i 16 tys. w SP w Wyrykach, do tego umowy na kwotę prawie 6 tys. zł i ponad 2,5 tys. zł za wynajem. Jeździ Fordem Galaxy z 2004 r. Do spłaty ma ponad 170 tys. zł kredytu na remont domu.

Mirosława Dynkiewicz zaoszczędziła 30 tys. zł. Ma dom o po. 200 mkw. warty 500 tys. zł, do tego 3-ha gospodarstwo rolne warte 60 tys. zł, które przyniosło dochód 3 tys. zł. Jej emerytura wyniosła prawie 35 tys. zł plus do tego dieta radnej – ponad 5 tys. zł (od I do X 2018). Jest współwłaścicielką Mazdy 3 z 2013 r. Zaciągnęła kredyt – do spłaty 9 tys. zł.

Dalszą część wiadomości znajdą Państwo na stronie Nowego Tygodnia.

Zmiana wielkości czcionki