Jego książki uzdrawiają duszę i ciało

Patryk Osieleniec z Włodawy jest chyba jedynym w województwie lubelskim 20-latkiem, który ma na koncie dwie książki, a dwie kolejne w przygotowaniu. Wszystko, co na nich zarobi, przeznacza na swoją rehabilitację.

Patryk urodził się za wcześnie, nie ważył nawet jednego kilograma. Lekarze nie dawali mu najmniejszych szans na przeżycie, ale walczył o każdą minutę, godzinę i dzień…

– Powiedzieli, że jeśli przeżyje, to będzie bardzo upośledzony. Okazało się, że zostało mu tylko porażenie mózgowe. Choć z biegiem lat dołączyły do tego wada serca i wzroku. Patryk widzi słabo i tylko na jedno oko. Ma też światłowstręt. Na ulicy cały czas potrzebuje opieki. W mieszkaniu, opierając się o ściany, sam wszędzie sobie dojdzie – mówi jego mama Anna.

Mimo niepełnosprawności wyrósł na bardzo zdolnego i sympatycznego młodzieńca. Ukończył I Liceum Ogólnokształcące we Włodawie. Maturę zdał rewelacyjnie, poza matematyką, z której do pozytywnej oceny zabrakło mu zaledwie punktu, zarówno w maju, jak i podczas sierpniowej poprawki. Nie poddaje się i za rok ponownie spróbuje zdać matematykę, bo marzy o tym, aby pójść na studia.

Dalszą część wiadomości znajdą Państwo na stronie Super Tygodnia.

 

Zmiana wielkości czcionki