Desant na Okuninkę

Komandosi z 2 Pułku Rozpoznawczego w Hrubieszowie skakali na spadochronach wprost do Jeziora Białego. Skoki odbywały się ze śmigłowca. To już było szóste takie szkolenie.

Tłumy wczasowiczów z aparatami i lornetkami przyglądały się popisom żołnierzy. Tuż po godz. 12 helikoper zrzucał komandosów do wody partiami – po ośmiu. – To było niesamowite wrażenie – mówiła plażowiczka, która z wnukami podziwiała skoki. Wyjątkowa atrakcją był tez przelot śmigłowca tuż nad taflą wody.

Żołnierze z 2. PR w Hrubieszowie dysponowali motorówkami służącymi do podejmowania skoczków z wody oraz zabezpieczania desantu. Pomagali im w tym strażacy i policjanci.

– Żołnierze wyskakiwali ze śmigłowca z niedużej wysokości w pełnym umundurowaniu. To były typowe ćwiczenia rozpoznawcze, choć w nietypowej scenerii – mówili żołnierze.

W tym roku podczas ćwiczeń w ramach pomocy swojemu koledze Rafałowi żołnierze zbierali datki na jego leczenie.

Dalszą część wiadomości znajdą Państwo na stronie Nowego Tygodnia.

4 komentarzy "Desant na Okuninkę"

  1. Panie pisarzu partiami to można wysyłać towar, a żołnierze wykonywali zadanie grupami.pozdrawiam

  2. Panie skoczek grupami to można wysyłać dzieci na wycieczki ,w wojsku skacze się drużynami.

  3. Latają po nocach spać nie dają

  4. Internet Telewizja Włodawa

Możliwość komentowania jest wyłączona.

Zmiana wielkości czcionki