CBA we włodawskim PKS

Włodawski PKS, będący już w stanie upadłości, ma na koniec jeszcze jedną kontrolę: służby specjalnej. Lubelska delegatura Centralnego Biura Antykorupcyjnego zażądała wszelkiej dokumentacji z ostatnich lat.

Przed wakacjami sąd ogłosił upadłość włodawskiego PKS-u. Wszystkie sprawy przejął syndyk masy upadłościowej. Pracownicy otrzymali wypowiedzenia, zaś kursy zabezpieczono tylko do końca września. Potem część z nich przejmą przewoźnicy prywatni oraz chełmski PKS. Ponad 70 osób straciło pracę. Cześć z nich znajdzie sobie nową, a część pójdzie do pośredniaka.

Sprawa PKS-u była dyskutowana wielokrotnie. Próbę ratowania przedsiębiorstwa podejmowali i starosta włodawski – Andrzej Romańczuk i burmistrz Włodawy – Wiesław Muszyński. Właścicielem był jednak marszałek województwa, który od lat nie radził sobie z tym zakładem. Długi rosły, a kondycja firmy z miesiąca na miesiąc słabła. Ostatecznie włodawski PKS podzielił los kilku innych w województwie. – Po prostu nie wytrzymał konkurencji prywatnej – mówią jedni. – Źle zarządzana odgórnie firma musi tak skończyć – mówią inni.

Dalszy ciąg artykułu mogą Państwo znaleźć na stronie Nowego Tygodnia.

1 Komentarz do "CBA we włodawskim PKS"

  1. Włodawiak | 8 września 2016 at 01:19 |

    Najśmieszniejsze jest to, że pan Romańczuk chwali się jakoby „zabezpieczył” transport autobusowy we Włodawie. Według niego wszystko gra. Tyko że kolejne przedsiębiorstwo włodawskie upada, kolejni pracownicy tracą pracę, po raz kolejny Włodawa popada w czeluście dziadostwa. Niedługo nie będzie tu już niczego. Bo co to za zabezpieczenie jak po pierwsze w znacznej większości firmy co przejmą i tak tylko część kursów jest spoza Włodawy. Uznają sobie w pewnym momencie że jednak nie chcą tutaj wozić ludzi i po prostu zlikwidują sobie kursy jakie chcą. Zostaną tylko kursy Lublin Włodawa, a dzieci do szkół na rowerach będą jeździć, a ludzie z Powiatu do np. urzędów czy lekarza będą chodzić z buta. Owszem, ze 2 kursy na krzyż przejmie Transmar z Włodawy, tylko że z całą sympatią moją do tej firmy wydaje mi się że ona po prostu pewnego poziomu nie przeskoczy, a może nie chce przeskoczyć. Kilka busów, jeden autobus i tyle, a żeby bawić się w poważną obsługę transportu na terenie powiatu i jednocześnie do jakiś większych miast to niestety ale trzeba zainwestować w jakąś poważniejszą flotę, zakupić parę autobusów itd. Oczywiście kolejną kwestią jest sprzedaż dworca, co po raz kolejny powoduje degradację miasta. Bo według mnie busy odjeżdżające z ulicy to raczej domena wsi a nie miasta. Ale oczywiście dworca nikt nie chce zbudować bo po co, dobrze jest tak jak jest bo nic to nie kosztuje… I na koniec konkluzja, nieważne kto we Włodawie wygra wybory, czy PO, czy PSL, czy PiS, czy SLD, z roku na rok Włodawa dziadzieje. Tak było za Września, za Holaczuka, tak jest teraz za Romańczuka i Muszyńskiego.

  2. Włodawiak na emigracji | 11 września 2016 at 19:24 |

    To Proszę Pana lub Pani nie dziadostwo to czysta ekonomia. I bardzo dobrze, koniec z dotowaniem państwowych/samorządowych trupów dla działaczy związków zawodowych. Albo się nieopłaca albo zrobi to ten komu się opłaca. Dworzec – bzdura, a kto go wybuduje i utrzyma. Na całym świecie odchodzi się od gigantomanii tylko nie u Nas.

  3. a kiedy ostatni raz drogi włodawianinie jeździłeś PKSem? Kiedy ostatni raz próbowałeś zrobić tam przegląd auta lub w jakikolwiek sposób korzystałeś z usług tej firmy? Jeśli ludzie nie jeżdżą autobusami, a pusty pojazd przewozi powietrze, jeśli nie można skorzystać z usług warsztatu, bo zwykle jest zamknięty w godzinach otwarcia to nic dziwnego, że bankrutuje. Bo kto i w imię czego ma do niego dopłacać? Jeśli otworzę firmę i nie poradzę sobie z jej utrzymaniem też mi ktoś dopłaci?

  4. główna przyczyna upadku pks to postawa tamtejszych związków zawodowych???

Możliwość komentowania jest wyłączona.

Zmiana wielkości czcionki