Afera o miejsca w przedszkolach

Czy to prawda, że w naszych przedszkolach zabraknie w tym roku miejsca dla dzieci trzyletnich? Bo niektóre nauczycielki przekazują rodzicom takie informacje – dopytywała na ostatniej sesji radna Elżbieta Wołoszun. Urzędnicy twierdzą, że o niczym nie wiedzą.


Za dwa tygodnie rozpocznie się rekrutacja do przedszkoli na rok 2016/2017. W związku z tym, że zmieniło się prawo oświatowe i 6-latki nie pójdą w tym roku do pierwszej klasy, przedszkola mogą mieć problem z zabezpieczeniem wystarczającej liczby miejsc. Ponoć niektóre nauczycielki już zaczęły zapowiadać rodzicom, aby nawet nie próbowali prosić o zapisanie swoich trzyletnich dzieci, bo i tak nic nie wskórają. Kilku zdenerwowanych rodziców opowiedziało o wszystkim radnej Wołoszun, a ta w ich imieniu poruszyła problem podczas sesji rady miejskiej.

– Miejsce w naszych przedszkolach znajdzie się dla wszystkich trzylatków. To chyba jakieś nieporozumienie. Nie wiem, kto rozpowiada takie rzeczy – przekonywał burmistrz Wiesław Muszyński.

– W moim przekonaniu problemu nie ma. Obecnie mamy cztery oddziały mniej niż przed rokiem. Zatem jest możliwość przyjęcia dodatkowej setki maluchów. I nie wiem skąd takie informacje – dziwiła się również Agata Zakrzewska, kierownik wydziału oświaty, kultury i promocji.

Dalsza część wiadomości znajduje się na stronie SuperTydzień

1 komentarz "Afera o miejsca w przedszkolach"

  1. A jak rząd z PiS zlikwiduje gimnazja, to gdzie będzie pracowała radna Elżbieta Wołoszun z PiS ?

Możliwość komentowania jest wyłączona.

Zmiana wielkości czcionki